niedziela, 8 lutego 2009

Brązowy ryż pod gruszkowo-orzechowym sosem



Gruszki i orzechy siedziały mi w głowie od rana, pieczony pstrąg stał się tylko pretekstem do urzeczywistnienia pomysłu na słodki sos.
Naturalny, brązowy ryż ma orzechowy posmak, świetnie sprawdza się pod aromatyczną pierzyną.

Na niewielkiej ilości masła (ok 20g) podsmażyłem przez 5-6 minut 40g cukru. do zrumienienia i zmiany w ciągnący się słodki karmel. Na patelnię wsypałem wtedy pokrojone orzechy laskowe (korzystałem z posypki z orzechów laskowych do dekoracji ciast) i dałem im moment na wypuszczenie olejków zapachowych. Zafundowałem następnie zimną kąpiel przygotowanej masie zalewając 100% niesłodzonym sokiem gruszkowym (150ml). Kuchnia przeżyła aromatyczną ekstazę. Podstawę sosu zabieliłem śmietanką kremówką, zagęściłem niecałą łyżką przesianej mąki pszennej. Mieszałem do połączenia wszystkich składników. W konsystencji sos przypominał beszamel.

Do ugotowanego ryżu dodałem odrobinę oliwy z oliwek prosto z listopadowego zbioru i tłoczenia. Uformowałem w filiżance ryżowe babki po czym polałem je słodkim beżowym cudem...

1 komentarz:

Anoushka pisze...

Pstrąg jak pstrąg, wiadomo dobry jest, ale... ten ryż faktycznie musiał być wspaniały. Chętnie wypróbuję na własnej skórze ;)