piątek, 11 maja 2012

Coś się zaczyna i kończy

Będę oszczędny w słowach chociaż, kto mnie zna ten/ta wie, że gadulstwa odmówić mi nie można.
Postanowiłem zamknąć interes, otworzyć inny.
Z tego zacnego, bo mojego, miejsca chciałbym Wam BARDZO podziękować za moją przygodę, której byliście/byłyście udziałem.

Zapraszam w moje nowe, wirtualne kąty:
www.greedymich.blogspot.com
[red.: nieaktualne, wróciłem:]

Zamieściłem kilka słów komentarza odnośnie mojego realnego zniknięcia z wirtualnego bytowania.
Na blogu znajduje się również pierwszy przepis.


Jeśli zauważycie błędy, przekłamania, coś będzie raziło, biło po oczach lub epatowało prośbą o komentarz - nie lękajcie się!
Dziękuję
Michał

9 komentarzy:

eMajdak (Polka) pisze...

:))
Dobrze że już jesteś!

Gosia pisze...

...tez tak mysle....powodzenia i powrotu do zdrowia...

Anonimowy pisze...

Ciesze się, że się pojawiłeś,zaraziłeś mnie gotowaniem, bardzo lubię Twojego bloga, dzięki:)Ewa

buruuberii pisze...

Mich, czy Ty na zdjeciu malujesz kartke, czy moja wyobraznia jest szalona i granic nei zna?
Powodzenia z nowym blogiem i pamietaj ze mielismy wspolny plan, nawet jesli nei malujesz zolto-niebieskiej karki na zdjeciu!

Mich pisze...

Pola, tęskno mi trochę było.
Gosia, współpraca bądź krytyka miarą sukcesu, mrugam ;)
Ewa - zapraszam na wygłodniałą część mnie w nowym miejscu!
Basia - wzrok masz dobry! Nie pamiętam jednak, kto otrzymał tę kartkę z lasu w Perugii

DZIĘKUJĘ!

Hankaskakanka pisze...

Chętnie zajrzę w nowe miejsce!

Mich pisze...

Hania - zapraszam, zawsze jesteś mile widziana!

Anoushka pisze...

Jak ja lubie to zdjecie!

Ja, ja, ja... dostalam kartke z Perugii :)

Mich pisze...

Heh, to mamy zwyciężczynię;))
Ściskam mocno!