czwartek, 3 grudnia 2009

Bistecche al rosmarino

Danie, które najbardziej kojarzy mi się z prostą domową kuchnią w Italii to steki. Nie pomyliłem się, nie postradałem też zmysłów. Trzeba informację przyjąć z wiarą.


Od lat kiedy Włochy nie są mi obce, jednym z ulubionych dań są steki z rozmarynem przygotowane na patelni grillowej.
Mięso wieprzowe czy wołowe nie jest częstym gościem na moim stole. Nad szynkę czy gulasz przedkładam ryby, sery, owoce i warzywa w różnych kombinacjach. Zapachu i smaku steku ze świeżym rozmarynem jednak naprawdę nie da się zapomnieć. Wspomnienie siedzi ukryte w środku nędznej strukturki uderzając do głowy raz na jakiś czas silnym doznaniem, porywającą soki trawienne myślą.


Bistecche al rosmarino

bisteccha (stek z kością)
olej roślinny, oliwa (nie z pierwszego tłoczenia)
świeży rozmaryn
sól, pieprz

Przygotowanie dania jest proste: mięso nacieram odrobiną oleju i oliwy z oliwek, dobrze oprószam solą morską i grubo zmielonym pieprzem. Rozgrzewam patelnię grillową, obsmażam szybko stek z obu stron. Podlewam mięso wodą, dodaje dużo świeżego rozmarynu i duszę około 15-20 minut do miękkości (część czasu pod przykryciem). Woda wyparuje, oliwa z olejem na nowo pomoże w zesmażeniu steku. Gotowe. Mięso koniecznie serwować w towarzystwie dużej ilości sałat.

Buon Appetito!

9 komentarzy:

buruuberii pisze...

A no wlasnie Mich, gdy juz mieso nie gosci na naszych stolach czesto, to wlasnie taki stek jest czyms co moze nas do miesa przekonac ;-) a wiesz, chyba nigdy nie jadlam takiego z rozmarynem, za to ta wersja z grubo mielonym pieprzem to moja ulubiona, wiec czemu nie dorzucic galazki rozmarynu? :-)
Pozdrawiam!

majka pisze...

Ja tez jadam mieso dosyc rzadko a jesli juz to w malych ilosciach. Mysle, ze taki stek podbilby moje podniebienie. Ten przepis jest tylko potwierdzeniem, ze prostota smakuje najlepiej :)

Anoushka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anoushka pisze...

Właśnie tłumaczyłam mojemu mięsożernemu szefowi, że raz w tygodniu zmuszam się by jest mięso... Kłopoty z żelazem, na które nic oprócz kroplówek oraz krwistego steku nie pomaga nic ;) Poza tym, pomimo tego że mięso jadam rzadko, to lubię dobry kawał wołowiny, odpowiednio skruszały i rzucony, bez żadnych przypraw, na grill, lub patelnie grilową. Potem wystarczy drobina soli, kilka kropel przedniej oliw, rukola , parmezan i kieliszek Amarone... Następnym razem dodam gałązki rozmarynu :)

eurasek pisze...

o tak, zjeść co jakiś czas dobry stek to nie jest zły pomysł :) nawet jak ma się ciągoty do vege... ;) pozdrawiam!

Ania vel Vespertine pisze...

Nie jadłam, ale widzę się pochylającą nad tym talerzem. Z kieliszkiem wina rozcieńczonego woda gazowaną.

Mlask :)

A tak w ogóle to tez rzadko jadam mięso - moze tak raz na tydzień mam na nie ochotę.

Tilianara pisze...

A ja mięsko jadam, choć steki to akurat rzadko niezmiernie :) Wpadnę do Ciebie, tylko podaj adres :DDD

Polka pisze...

Michu Ta seria wloskich postow powinna byc zabroniona :) Nawet nie wiesz jakie cierpienia zadajesz ludziom i nie mam pojecia skad masz takie ladne swiatlo na zdjeciach :)
Przyprawiasz mnie o zawrot glowy :))
A tak na powaznie to super przepis! Kiedys rozmaryn byl dla mnie fe teraz uwielbiam, ale tez nie za duzo bo mi pozniej igly w buzi zostaja :))))

Sciskam :*

e.

majecha pisze...

Fatalna prezentacja dania.Wierzę, że smaczne ale wygląda jak podeszwa spod budy z piwskiem