niedziela, 25 października 2009

Bella italia i po wszystkim



Zapukał do mnie czas podsumowań, zmagania się z losem, snucia planów i stawiania na jedną kartę. Przez ostatnie dwa miesiące mało gotowałem a już najmniej myślałem o jedzeniu. Potem wyczekane włoskie wakacje. Wróciła ochota na kolacje w dużym gronie przyjacielsko nastawionych osób, radosne gotowanie, pieczenie dla błysku przyjemności w oczach próbujących. Kuchnia mnie mobilizuje i uspokaja. Ciepło bijące z piekarnika i słodki zapach wodzi za nos. Ferie kolorów na talerzach przyprawiają o zawroty głowy i nagłe przypływy euforii. Trochę wina i winna jest noc za błogie stany świadomości.

Rozpoczynam cykl włoskich opowieści. Co kilka dni publikował będę przepis z mojej Italii. Będzie słodko, słono, pikantnie, nieoczekiwanie, zaskakująco, czasem może dziwnie przy niewygodnych połączeniach składników. Chętnie czytam komentarze, zachęcam do wymiany kliknięć.
Dzisiaj wróciłem więc będę tylko ja i chwila przyjemności.

9 komentarzy:

Ania vel Vespertine pisze...

O, super! Że jesteś i że zaczynasz od włoskich opowieści :)

Czyli rozpoczynamy cykl Mich we Włoszech? ;)))

majka pisze...

Zazdroszcze wloskich wakacji. I z niecierpliwoscia czekam na Twoje wloskie gotowanie :))

Mam nadzieje, ze nauka jezyka sie przydala :) Pozdrawiam cieplo.

Małgosia.dz pisze...

No pisz, pisz! bo żal, że tak pusto tu ostatnio. ;-)

Bea pisze...

Fajnie, ze jestes :) Z niecierpliwoscia czekam na wspomnienia z tych wloskich wojazy, niech zyje Bella Italia! ;)

Tilianara pisze...

Czekam na te opowieści :) Czekam :) Ale i chwila przyjemności bardzo wskazana :)

Mich pisze...

dzięki! tak Ania, cykl Mich we Włoszech. Może nawet załączę kilka swoich fotek bo bawiłem się w artystę:)
Nauka włoskiego w las nie poszła - ćwiczyłem trochę, słuchałem wiele.
Miło Was wszystkich widzieć, bardzo

Polka pisze...

Pisz pisz jak najwiecej a ja bede w pracy lamala wszystkie zasady i do Ciebie zagladala :)
W domu neta niet na razie :(

Mich pisze...

Jutro pierwszy przepis. Nie namawiam do złego ale łam zasady i zaglądaj, zawsze jesteś mile widziana:) Za moment z tym "niet neta w doma" i ja będę, brrr

Kuba pisze...

Super, uwielbiam wszystko co włoskie i z niecierpliwością czekam na kolejne odsłony włoskiej podróży.