piątek, 5 października 2012

Kalafiorowa i dyniowa

Dni się wcale nie wleką chociaż światła rano przydałoby się więcej, a i wieczory jakby dłuższe. Całe szczęście dziś przynajmniej jasno za oknem więc można się jeszcze łudzić, że polska złota jesień to nie bajka. Szlajam się wieczorami po okolicy, czasem po centrum i kopię kasztany, gdy tylko się zdarzą. Wymieniam uśmiechy na ulicy, w tramwajach, piszę maile, pracuję w domu i nie tylko. Coś tam ugotuję albo upiekę. Warszawo - lubię to.


Zupa dyniowa z gruszką i żurawiną

Składniki:
kawałek dyni
bulion
ocet balsamiczny

cukier
goździki
twarde gruszki

żurawina

Dynię obrałem, pokroiłem w grubą kostkę, przełożyłem do garnka. Zalałem wrzącym bulionem (wcześniej ugotowanym, drobiowo-wołowym) do wysokości przygotowanych pomarańczowych kostek. Gotowałem do miękkości.

W czasie, gdy dynia poddawała się temperaturze do drugiego garnka wsypałem kilka łyżek cukru, dwie szczypty goździków, zalałem małą ilością wody (ok 100 ml), doprowadziłem do wrzenia. Obrane i pokrojone na ćwiartki gruszki gotowałem w słodkim wrzątku ok. 4 minuty.

Żurawinę przepłukałem dobrze na sicie i w proporcji 1:1 blendowałem z cukrem.

Gdy kawałki dyni stały się miękkie zupę zblendowałem i zakwasiłem sporą ilością octu balsamicznego.
Do miseczki wlałem zupę, w niej ułożyłem przygotowane gruszki oraz łyżeczkę słodkawej żurawiny.


Zupa kalafiorowa ze śliwką

Składniki:
kalafior
bulion
śmietanka kremowa

suszone śliwki
nać pietruszki

Kalafior umyłem, podzieliłem na różyczki, przełożyłem do garnka. Zalałem wrzącym bulionem do wysokości warzywa. Gotowałem do miękkości po czym zupę zblendowałem. Doprawiłem hojnie śmietanką kremową.
Podawałem posypaną czarnym pieprzem z dużą ilością pokrojonych suszonych śliwek, natką pietruszki. W kremie maczałem też lekko solone grube paluszki.


Słodkawych, jesiennych zup i popołudniowych przyjemności!

15 komentarzy:

whiness pisze...

Ale apetycznie prezentują się obie te zupy. :) z chęcią zjadłabym... może dyniową.

Emilia pisze...

Mnie też dyniowa zainteresowała i dzisiaj zrobiłam. Tak, bardzo jesienne i apetyczne połączenie składników :-)

brzuszkiłakomczuszki pisze...

ach, to słońce na stole. :)

Ale babka i robi to co lubi pisze...

A ja lubię Ciebie! i Twoją zupę:)

Mich pisze...

Whiness, dyniowa to moja faworytka

Emilia, jesień zagląda nam wszystkim do okien

brzuszkiiłakomczuszki, mam nadzieję, że to nie ostatnie promienie

Kinia ;D

Dzięki!

Majana pisze...

Podobają mi się te zupki.
Szczególnie na dyniową miałabym chęć.
:)
Dziś u mnie prawdziwie jesiennie, ale tak nieładnie, bo wietrznie bardzo, dość zimno i deszcz pada. Po pięknej pogodzie nie ma śladu.
Liczę jednak na to,że jeszcze wróci.
Pozdrowienia :)

Joanna Skoraczyńska pisze...

Fajne zupkowe połączenia. Obie zupki zapowiadają się oryginalnie ale i smacznie :-D

Ania Włodarczyk (aka vespertine) pisze...

Kalafior i sliwki - super pomysł, Michał! Uwielbiam surówkę z kalafiora, śliwek i moreli, więc zupa wydaje mi się bdb propozycją. Z w/w powodów z morelami chyba też by się sprawdziła.

Pozdrowienia ciepłe!

Marta pisze...

Masz chyba lepsze okna, bo za moimi szaro i ciemno od rana. Może na poprawę humoru zrobię sobie Twoją kalafiorową, suszona śliwka brzmi w sam raz :)

trymydelishdish pisze...

fajne zupy na chłodne, jesienne popołudnia, pycha :)

Agata pisze...

Pewnie powtórzę się po wielu, ale dobry jesteś, uważam, że daleko zajdziesz w programie, trzymam kciuki :)

Charlotte pisze...

warto było jechać na moje dyniowe pole 60 km za Ustkę, tak samo jak warto było zapisać sobie w notesie ten przepis, odtworzyłam, POLECAM - przesmaczna zupa!
Powiem - ciekawsza od dyniowej z usteckiej Syrenki po Kuchennych Rewolucjach!
Jeszcze jak macie żurawinki ze swojego krzaczka, ah. Orgia.
Pozdrawiam Michale i kibicuję gorąco

Mich pisze...

Majana, widziałem dziś promienie słońca, nie traćmy nadziei :)

Asia, dziękuję

Ania, ja znów takiej sałatki, o jakiej piszesz nigdy nie jadłem. Wszystko przede mną. Morele sprawdziłyby się w zupie chociaż najlepsze moim zdaniem byłyby śliwki wędzone, których w okolicy nigdzie nie mogę znaleźć.

Marta, coraz chłodniej, w blogosferze coraz częściej pocieszamy się rozgrzewającymi daniami.

trymydelishdish :)

Agata, dziękuję. Baw się dobrze przy programie! Dla mnie to wszystko dalej zabawne i dalej dziwię się kim jest człowiek na małym obrazku. Jak działa wizerunek publiczny to magia.

Charlotte, super! Dziękuję Ci bardzo za komentarz. Bardzo ale to bardzo mi miło. Cholernie lubię dzielić się takimi emocjami!

DZIĘKUJĘ!

asiathinksthings.com pisze...

takiej zupy dyniowej jeszcze nie próbowałam, a próbuję ostatnio dużo! Twoja będzie następna, bo mnie zaintrygowała :)

Somoja pisze...

Ciekawe i smakowite połączenia.
Dyniową uwielbiam, ale przygotowuję inaczej. Poczekam do jesieni i wypróbuję Twój przepis :D